Dlaczego nie dębowe?

Klonu i orzecha nie wybraliśmy dla koloru. Wybraliśmy je dla twardości i dlatego, że nie chłoną — bo chłonąć to jedyne, czego drewnu w kuchni nie wolno.
Na deskę nadaje się garść gatunków. Te dwa trafiają dokładnie w okno między drewnem za miękkim a za twardym.
Twardość, która nie tępi noża
Twardość drewna mierzy się w skali Janki. Drewno za miękkie zbiera głębokie rysy już w pierwszych tygodniach. Za twarde tępi ostrza i samo chętniej pęka. Najlepsze deski powstają ze środka skali — i tam siedzą oba nasze gatunki:
| Jawor (klon) | ~1050 lbf — najtwardszy z polskich klonów |
| Orzech amerykański | ~1010 lbf — klasa wzorcowa desek na całym świecie |
Zamknięte pory, czyli dlaczego nie dąb
Dąb i jesion wyglądają solidnie, ale mają otwarte naczynia, które pracują jak słomki — wciągają wodę, soki i zapachy w głąb drewna. Klon ma z natury drobne, zamknięte pory, a orzech zatyka swoje naczynia naturalnymi wypełnieniami, więc w praktyce oba zachowują się tak samo: mniej plam, mniej zapachów, łatwiejsze czyszczenie i dłuższe życie deski.
Dobre drewno to nie to, które ładnie wygląda w sklepie. To takie, które za dekadę nadal leży płasko i nie pachnie wczorajszą cebulą.
